SAŁATA LODOWA Z BOCZKIEM I GORCZYCĄ

Posted on wtorek 4 listopad 2008

Pyszna sałatka, którą jadłem u Przyjaciół i wyłudziłem przepis:), tak więc przez jakiś czas do póki Agata tego nie zobaczy, to kopiujcie przepis:)).

Składniki:
- sałata lodowa,
- 6-8 plastrów boczku wędzonego,
- 150 g pestek dyni,
- 150 g pestek słonecznika,
- 2 serki camambert.

Sos:
- 3 łyżki musztardy francuskiej z gorczycą całą,
- 3 łyżki przegotowanej wody,
- 3 łyżki oliwy,
- 3 łyżki soku z cytryny,
- sól i pieprz.

Przygotowanie:
Sałatę tniemy na nieduże paski, pestki prażymy, ja to pewnie mocno nie fachowo, dodałem parę kropli oleju…Boczek smażymy na chipsy. Pokroiłem go w kostkę, ale następnym razem najpierw zesmażę, a dopiero potem pokroję. W każdym razie boczek ułożyć na ręczniku papierowym, żeby pozbyć się tłuszczu i ostudzić. Ostudzić trzeba również pestki, gdyż w przeciwnym razie powtapiają się w ser.
A co do sera, to kroimy go w kostkę.
W czasie gdy składniki stygną możemyh zrobić sos. Składniki mieszamy ze sobą i do smaku doprawiamy solą i pieprzem.
Sałatę pokrojoną obsypujemy pestkami i boczkiem, mieszamy dodajemy pokrojony ser. Polewamy kilkoma łyzkami sosu i nie mieszamy. Reszta sosu pozostaje w sosjerce i każy polewa swoją porcję.

Pyszne!

T.R. @ 11:00 am
Kategoria wpisu: Sałatki
KACZKA W POMARAŃCZACH

Posted on piątek 17 październik 2008

Próbowałem coś znaleźć w temacie kaczki i pomarańczy w necie, jest pełno przepisów, ale żaden mi nie podszedł, jakoś nie mam weny do wertowania stert książek kucharskich w mojej kuchni, tak więc to co prezentuje jest radosną moją twórczością. Dlaczego nie ściągnąłem nic? Otóż większa część kaczek z pomarańczami to pieczenie, lub sos z kaczki połączony z sokiem pomarańczowym. Już kiedyś próbowałem i nie zakochałem się…Dodatkowo na różnych stronach przepisy sa identyczne, charakteryzujące się zszyciem nitką kuperka…

Składniki:
- filet z piersi kaczki,
- sos chilli tao tao 0,2 l,
- sos teryaki 2 łyżki,
- imbir marynowany - 3-4 listki,
- 3 ząbki czosnku,
- miód - dwie łyżki,
- sól,
- świeżo zmielony pieprz,
- dwie pomarańcze,
- orzechy nerkowca,
- kiełki fasoli,
- żółta paryka,
- grzyby mun - 1/3 małej paczki,
- ryż lub makaron sojowy.

Przygotowanie:
Kaczkę pokroiłem na drobne paseczki zdejmując wcześniej z fileta skórę, chociaż w chińskich kanjpach przeważnie jest z, ale tamta ma chrupiąca skórkę z racji smażenia w głebokim oleju.
Gdy pokroiłem, na rozgrzany tluszcz na sporej patelni wrzucam wyciśnięty czosnek i dodaję mięso, pieczołowicie je przekręcamy, żeby nie przypaliło się. Gdy jest obsmażone dolewamy 3/4 szklanki wody i dusimy. Po 20 minutach dodałem posiekany imbir, sos teryaki, sos chilli i miód. Wszystko zamieszać dokładnie i dusimy dalej pod przykryciem. Można dodać w trakcie więcej sosu chilli i wody. Sos chilli jest przygotowaywany z mąką - kiedyś oglądałem film o jego powstawaniu, więc trochę nam zagęszcza sos. Dusimy do uzyskania miękkości. Ten sos ja dodaję na początku duszenia mięsa i pod koniec. Trzeba uważać, bo niektóre są naprawdę pikantne.
Przygotowujemy pozostałe składniki: grzyby mun - obgotowane i posiekane, pokrojona w paski papryka żółta. Dorzucamy te produkty do kaczki.
Pomarańczę obieramy ze skórki i błonek - uzyjemy je do dekoracji.
Dokoła ryżu, lub na makraonie układamy kawałki kaczki, nakładamy na nie kawałki pomarańczy w plasterkach i polewamy sosem. Posypujemy orzechami i kiełkami fasoli.

Chińczyk by pewnie tego nie tknął, ale nieźle smakuje. Odradzam wrzucać do garnka pomarańcze, gdyż jeżeli nie zostanie wszystko zjedzone od razu, to po podgrzaniu ponownym będę niesmaczne.

T.R. @ 7:34 am
Kategoria wpisu: Kuchnia chińska and Kuchnia partyzancka
mirabelkówka

Posted on wtorek 14 październik 2008

Najpyszniejsza ze wszelkich robionych przeze mnie nalewek - walczyła o palmę pierwszeństwa z pigwówką, malinówką, wiśniówką i tarninówką.
Recepta jest podobna jak zwykle. Dojrzałe owoce umyć, wypestkować na kg mirabelek litr czystej wódki i 0.7 kg cukru. Zalać owoce z cukrem w słoju alkoholem i niech sobie pobędą razem przez 3 tygodnie.
Potem przefiltrować i przelać do butelek. Moja mirabelkówka stoi sobie już w butelkach od drugiej połowy września, udało mi się zrobić tylko 3 butelki, gdyż nie moglem znaleźć owoców. Dopiero gdzieś nad Wisłą w pokrzywach uzbierałem trochę owoców.

Nalewka była już pyszna przy przelewaniu do butelek. Lekko kwaskawy smak przełamany słodyczą - pyszna.

T.R. @ 10:41 am
Kategoria wpisu: Nalewki
JAGNIĘCINA

Posted on wtorek 14 październik 2008

Pierwszy mój eksperyment z tego rodzaju mięsem. Kupiłem w zaprzyjaźnionym sklepie 0.7 kg łopatki jagnięcej. Ekspedientka miała również ładny schab, ale, gdy powiedziałem, że chcę na gulasz to doradzono mi łopatkę.
Pozostałe składniki:
- 3 pomidory,
- 2 małe cebule,
- 4-5 listków laurowych,
- rozmaryn - szczypta,
- sól i pieprz,
- łyżka mąki do zagęszczenia,
- kieliszek czerwonego wina,
- 5 ząbków czosnku.

Przygotowanie:
Mięso moje było ze ścięgnami takimi brzydkimi - więc dość długo bawiłem się z wycinaniem, aby uzyskać czyste mięso. Pokroiłem je w kosteczkę.
Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy pokrojony czosnek i gdy zaczyna pachnieć wrzuciłem pokrojone mięso. Przesmażyłem, dodałem listki laurowe, pieprz i sól, pokrojoną cebulę, pomidory bez skórki pokrojone w kostkę i z odrobiną wody dusiłem. Mięso dochodziło około 1.5 godziny, tak po godzinie dodałem wino, żeby sobie wyparowało.
Na koniec zagęsciłem powstały sos mąką. Wyszedł naprawdę pyszny gulasz. Córkę trochę ocyganiłem i powiedziałem jej co jadła dopiero po fakcie - żeby nie stała się Stearling z Milczenia owiec.
Podawałem gulasz z pieczonymi ziemniakami i kaszą jęczmienną.

T.R. @ 10:35 am
Kategoria wpisu: Uncategorized
IMBIRÓWKA

Posted on poniedziałek 29 wrzesień 2008

SKŁADNIKI:
- 10 dag świeżego imbiru,
- 2 cytryny,
- 10 dag cukru,
- 3 łyżki miodu,
- 3,4l wódki

Przygotowanie:

Imbir obrać i pokroić w cienkie plasterki, cytryny bez obierania, spażone pokroić w ósemki. Wszystko umieszczamy w słoju, dodajemy rozpuszczony miód i cukier. Należy te składniki rozpuścić w jaknajmniejszej ilości wody. Ja mam niezbyt dobre doświadczenie z użyciem miodu w nalewkach, bo mnie robią się mętne i zostają takie smugi od miodu. Zakręcić słój i odstawić w ciemne i chłodne miejsce na dwa miesiące. Po upływie 2 miesięcy przefiltrować i rozlać do butelek. Jest to naturalne dość lekarstwoa chorobę lokomocyjną i problemy żoładkowe.

T.R. @ 1:21 am
Kategoria wpisu: Nalewki
LASAGNE SZPINAKOWA

Posted on wtorek 23 wrzesień 2008

Szczegóły tej potrawy można ściągnąć z pierwszego wpisu dotyczącego lasagne, teraz mała wariacja na temat.

Składniki:
- 1.5 kg szpinaku,
- 0,5 kg pieczarek,
- 0,3 kg szynki surowej,
- jedna duża cukrowa cebula,
- 4-5 ząbki czosnku,
- płatkie do lasagne,
- 8 plasterków żółtego sera,
- przyprawy: pieprz, sól, łyżka magi, oregano, majeranek,
- 1/4 kostki masła,
- 0,5 l mleka,
- 2 łyżki mąki.

Przygotowanie:
Beszamel w pierwszym przepisie się znajduje, tym razem zamiast czosnku dodałem małą łyżeczkę magi. Bardzo ładnie konweniuje z beszamelem, można jeszcze delikatnie złamać kolor odrobiną pasty paprykowej.
Czas przygotowywania i zasady układania płatków lasagne też jest już opisane, więc zajmijmy się farszem.
Szynkę pokroić w drobną kostkę, osolić, opruszyć pieprzem i majerankiem i wrzucić na rozgrzany tłuszcz. Podsmażyć i po 10 minutach zmniejszyć temperaturę, dolać odrobinę wody, wycisnąć czosnek, dodać połówkę pokrojonej w kostkę cebuli i przykryć. Powinno się dusić około 40 minut.
Szpinak obrać - czyli pourywać ogonki - 1.5 kg wydaje się dużą ilością, ale po przesmażeniu okaże się, że to niewiele. Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy porcjami liście, solimy i przesmażamy - one zmniejszają bardzo objętość. Ja to co się usmażyło wrzucałem do wysokiego garnka. Gdy uporamy się z całym szpinakiem - miksujemy go na drobno, z resztą cebuli i czosnku. Próbujemy, czy jest dobrze doprawiony, ewentualnie dosolić i popierprzyć można na koniec po dodaniu obsmażonych pieczarek, które wędrują do farszu po uprzednim podsmażeniu i sosu mięsnego. Próbujemy - jeśli jest ok -zaczynamy zabawę z płatkami lasagne. Ja tym razem do środka wrzuciłem pokrojony w plasterki żółty ser.
Smacznego.

T.R. @ 7:50 am
Kategoria wpisu: Kuchnia włoska
DYNIOŁAK - prawda że cudowna nazwa?

Posted on poniedziałek 22 wrzesień 2008

Nazwa jest ściągnięta z netu, ale nie wiem nawet z jakiej strony - nazwa jest re we la cyjna!

Składniki:
- kawałek pięknej pomarańczowej dyni jesiennej,
- szklanka oleju,
- 4 jajka,
- łyżeczka sody,
- 3 szklanki maki,
- cynamon,
- cukier - 2 szklanki,
- orzechy drobno posiekane - garść,
- czekolada do zrobienia polewy,
- konfitura śliwkowa.

Przygotowanie:
Dynię ścieramy na tarce, potrzeba nam 3-4 szklanki dyni startej. Jajka ucieramy z cukrem żółtka, białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli, lub z odrobiną soku z cytryny, lub z odrobiną cukru drobnego. Gdy wszystko ubite - łączymy ze sobą składniki, dodajemy mąkę, do jaj, olej, ścieramy cynamon i wszystko mieszamy mikserem, dodajemy gdy masa jest dość gładka dynię, mieszamy dalej, dodajemy orzechy. Aha zamiast cukru dodać można miód, będzie szlachetniej.

Wlewamy masę do foremki, wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Wkładamy do piekarnika 1,2 godziny w 180 stopniach - ale w przepisie, który ja ściągnąłem z netu, było 50 minut, moje ciasto było płynne, więc je dopiekliśmy, a piekarnik jest dobry.

Ciasto…średnio osobnikom smakowało, więc dziś ciachnąłem je na trzy warstwy, posmarowałem konfiturą śliwkową i polałem polewą kupną czkoladową.

Wygląda impomująco, ma ładny kolor po przekrojeniu, a smak? Cóż jesienno - halloweenowy:).

T.R. @ 12:41 pm
Kategoria wpisu: desery and Made in USA
CANNELLONI Z WĘGIERSKĄ KIEŁBASĄ

Posted on poniedziałek 22 wrzesień 2008

Nie pisałem pół wieku - przepraszam, ale od kilku osób dostałem po nosie za milczenie i mówią, że nie mają co gotować, bo ile razy można to samo. W dalszym ciągu coś nie działa w serwerze ze zdjęciami:(.
To danie zdecydywanie z kuchni paryzanckiej:
Składniki:
- mrożony zestaw warzyw - mogą być chińskie, moje były jakieś inne, były w nich np. fragmenty ziemniaków pokrojone w ćwiartki,
- paczka cannelloni,
- odrobina sosu chilli słodkiego
- grzyby mun - 1/4 małej paczki,
- kiełbasa węgierska, paprykowa dość tłusta, dojrzewająca, taka akurat do smażenia,
- składniki na beszamel - masło ćwiartka, dwie łyżki mąki, 0,7 l mleka.
- sól i pieprz.

Przygotowanie:
Na rozgrzany tłuszcz - odrobinę wrzuciłem warzywa - wróć. Kiełbasę pokroiłem w półplasterki i wrzuciłem na rozgrzaną łyżkę oliwy - oczywiście na patelni wszystko się dzieje. Podsmażyłem, wyjąłem kiełbaski i włożyłem warzywa. Podsmażyłem wszystko, w tak zwanym międzyczasie zrobiłem według przepisu grzyby mun i pokrojone wrzuciłem na patelnię z warzywami. Dodałem sos chilli, pieprz i sól, kiełbasę węgierską,
troszkę to musi ostygnąć, w tym czasie robimy beszamel.
Kilka razy pisałem, ale po roku??? przypomnę - rozpuścić masło, dodać dwie łyżki mąki, rozprowadzić wszystko na gładko, gdy ma leciutko złocisty kolor, dolać mleko i mieszać. To wszystko ładnie zgęstnieje - lekko posolić, dodać pieprz i 3-4 ząbki czosnku.
Faszerowanie cannelloni odbywa się palcami. Małe naczynie żaroodporne się przyda, układamy je koło siebie i zalewamy beszamelem. Cały vic - zalać wszystko tak, żeby nie było na wierzchu ani kawałka makaronu. Aha pieczenie: przepis dotyczący cannelloni - mówi: 30 minut w 200 stopniach, moje cannelloni było ciut przypieczone, więc druga partia poszła na 30 minut w 180 stopniach i było lepiej.
Cóż powiecie cholesterol? No ale kto widział kiedyś cholesterol:). Do miłego! Dzięki za kilka przepisów pod przepisami - miło zobaczyć, że stronka odrobinę żyje beze mnie.

T.R. @ 12:30 pm
Kategoria wpisu: Kuchnia partyzancka and Kuchnia włoska
BARSZCZ UKRAINSKI

Posted on czwartek 22 maj 2008

skladniki:
- 1 opakowanie mrozonki barszcz ukrainski,
- 0,2 poledwicy wieprzowej,
- kostka knorr kurczak/wolowa,
- pol peczka koperku,
- smietana 18%,
- opcjonalnie jajko gotowane na twardo,
- sol, pieprze, magi.

przygotowanie:
Mieso pokrojone w drobna kostke nalezy podsmazyc na mocno rozgrzanym tluszczu przez okolo 10 minut, nastepnie dolac pol szklanki wody. W duzym garnku rozpuscic kostke knorr i wrzucic mieso. Gotowac do miekkosci, dodac warzywa i gotowac jeszcze przez 10 minut. Na koniec dodac pokrojony drobno koperek i doprawic magi i smietana.

sorry, ale mam komputer chwilowo bez polskich czcionek;(

T.R. @ 8:22 am
Kategoria wpisu: Kuchnia polska
JAJKA FASZEROWANE

Posted on wtorek 18 marzec 2008

Czasami telewizja nudzi, czasami uczy. Dowiedziałem się, jak sprawdzić, czy jajka są świeże - no niestety można to sprawdzić w domu, a nie w sklepie, czy tym bardziej na jakimś targu. Otóż jajko należy wrzucić delikatnie do szklanki z wodę. Jeśli tonie, to jajko jest świeże, jeśli pływa, to odpuśćmy sobie jajecznicę z TEGO.

Składniki:
- 6 jajek,
- 0,2 kg ser mielony,
- 4 małe korniszonki,
- papryka czerwona,
- tabasco,
- sól, pieprz,
- szczypiorek - pęczek,

opcjonalnie:
- fileciki z sardeli,
- 2-3 plastry wędzonego łososia,

Przygotowanie:
Jajka gotujemy, studzimy, obieramy, przecinamy na pół, żóltka umiesczamy w naczyniu, w którym będziemy robić farsz.

Do żółtek dodajemy: ser mielony, szczypiorek posiekany, sól i pieprz oraz kilka kropli tabasco i wszystko miksujemy na jednolitą konsystencję. Tak uzyskujemy farsz.

Gdy podzileimy go na kilka części, możemy do nich dodać: do jednej sardele, do drugiej łososia - tak nam powstaje kilka nadzień. Do faszerowania jajek używamy dekoratora do tortu, wtedy ładnie wyglądają, jeśli nie jesteśmy jego szczęśliwymi posiadaczami, zadowalamy się łyżeczkę do herbaty.

Dekorujemy wszystko ćwiartkami ogórka korniszona i paskami papryki. Można dodać jakiś akcent zielony np. pietruszki listek.

T.R. @ 3:03 am
Kategoria wpisu: Kuchnia partyzancka